piątek, 28 listopada 2014

z działki...


Hej. Dzisiaj troszkę wspomnień z działki, na którą jeździłam jako mała dziewczynka, 
na której nauczyłam się do czego służy nocnik; na której kąpałam się w basenie; 
na której spadłam z ławki; działki, z której w związku z upadkiem zabrali mnie na pogotowie; z działki gdzie huśtałam się na drewnianej bujaczce i hamaku, na którym lubiłam bujać się najbardziej. Wspomnienia z działki, na której siedziałam pod krzakami agrestu i porzeczek, zrywając i wcinając niekoniecznie dojrzałe owoce... 
Pamiętam jak biegałam po lesie szukając dzików i wilków, wierząc, że oprócz nich spotkam też leśne skrzaty a jedynymi istotami, które stawały mi na drodze 
(a raczej ja im) były wiewiórki ;)
Czyli nic szczególnego a jednak w pamięci zostało i zostanie pewnie do końca....
A teraz już jako nieco starsza dziewczynka zabierałam tam swoją małą dziewczynkę i już trochę większego chłopca. Nie często, przyznaję ale miejsce moje dzieciaki znają doskonale.
Dziś zdjęcia z ostatniej w tym roku wizyty w tym miejscu. Do zobaczenia za rok! 












 spodnie- river island/ Gracja
sweter- zara
kurtka- bershka
buty- Hermes/Włocławek