wtorek, 25 listopada 2014

Wypad na plażę

Hej Wam. Zmieniam plany co do dzisiejszego posta. 
Miało być ponuro ale w związku z piękną pogodą, która ostatnio nas zaszczyciła,
dziś zdjęcia ze słonecznej, pięknej niedzieli. Ponieważ uwielbiam morze i zawsze tęsknię za plażą to postanowiłam zabrać rodzinę na niedzielny spacer nad Wisłę... a tak szczerze pisząc miejsce na dzisiejsze zdjęcia i wspólny wypad, wybrał raczej mój mąż.
Żeby się nie spierać to powiedzmy, że razem na to wpadliśmy ;)
Mimo, że to dzień spędzony z rodziną to niestety dziś będziecie oglądać tylko mnie.
Zuza spała, Wojtek nie chciał namówić się na wspólne foty ponieważ zajęty był czerpaniem ze spaceru tego co najlepsze a przede wszystkim nauką puszczania kaczek,
a mąż bawił się w fotografa. 
 


Jeśli chodzi o wątek modowy, żeby nie tylko o spacerze było, to dziś mam na sobie dość zwyczajny strój, który wzbogaca futrzana kamizelka. 
Dobra na jesień, zimę, lato i wiosnę :) 
W szafie jest u mnie już od kilku lat.
Tak patrząc na zdjęcia widzę, że wszystko co mam na sobie od wielu lat jest ze mną. Spodenki kupiłam niedługo po urodzeniu Wojtka! Kozaki też nowością już nie pachną....
Nie będę się niczego pozbywać skoro jest dobre, modne i nadal to lubię. A to, że nowe rzeczy się pojawiają to już tylko kwestia powiększenia garderoby... ;)

 kamizelka- no name; spodenki- h&m; rajstopy- calzedonia; kozaki-- marco tozzi
 





                               Specjalnie dla mojego fotografa..... męża fotografa... :)

 Miłego dnia!
Do zobaczenia :)