wtorek, 2 grudnia 2014

Party!

Cześć. Dziś krótko i na temat. Impreza. Andrzejki, spontaniczne, nie planowane... Chociaż szczerze to planowane bo mieliśmy siedzieć w domu z dzieciakami ;) 
Ale nie wyszło ;) 
I dobrze, trzeba czasem wyjść i się zresetować. Kolacja, kino potem drink.... 
Dziś oczywiście tylko modowo, relacji z imprezy nie ma.... zdjęcia jakieś zamazane ;)
Impreza się udała, bawiliśmy się super. Spontany zawsze są naj.
A Wam jak się udał andrzejkowy wieczór?




Jeśli chodzi o to co mam na sobie to już tlumaczę co i jak. Pomazany komplet kupiłam we włocławskim outlecie Garderoba; 
kozaki to stare buty mojej mamy, które wyjątkowo na mnie pasują, ostatnio przerobione przez krawcową ze zwykłych kozaków na muszkieterki. 
Do tego stara, na prawdę stara kopertówka odnaleziona w szafie babci. 
I tak wyszła całość.


komplet- Primark
buty- no name
ramoneska- Primark/ Gracja