środa, 10 grudnia 2014

misiaki, pluszaki i inne cosie...




Dzień dobry.
Najbardziej w świecie dzieciaki kochają pluszowe misie. Ja sama miałam swojego małego pluszaka, który po latach przyjaźni stracił uszy, parę razy miał zmieniany kombinezonik, zwiedził ze mną kawał świata, o mały włos nie został pochłonięty przez schody ruchome a teraz po wszystkich wspólnych przeżyciach leży w łózeczku Zuzanny i odpoczywa.
Mój Wojciech też ma swojego ulubionego pluszaka. Jest nim pies, którego nazwał Reksio. Dostał go na roczek i nie odstępuje go na krok do dziś.... i pewnie do jutra i do końca świata....
Zuzanna z kolei nie ma swojej ulubionej maskotki. Może jeszcze potrzebuje czasu na wybranie tej jedynej. Póki co uwielbia roboty, figurki dinozaurów i traktory.....
Mimo to jest coś... coś jest najważniejsze w jej życiu. W sumie to są dwa cosie, z którymi się nie może rozstać i chyba długo jeszcze nie rozstanie.....
Cosie dają jej dużo szczęścia i ciepła a przede wszystkim... dużo mleka;)
A wracając do misiaków i pluszaków..... Zapraszam na post!

                                                                     TEKST ROKU