środa, 4 listopada 2015

Małe jest wielkie...

... a czasem bywa tak, że duże staje się małe...
Nie macie tak czasem, że zachowujecie się lub czujecie jak dzieci, że częste przebywanie z dzieciakami trochę Was cofa do tych lat dziecięcych? Że układacie starannie klocki czy staracie się przy kolorowance nie wyjeżdżać za linię?
Sam fakt, że to robicie daje dużo do myślenia... Dla mnie to świetna zabawa!
Ile razy przy rysowaniu czy pisaniu słyszę od Wojtka:
-"Mama!!! Wyjechałaś za linię! Musisz to poprawić!"
- "?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!"
Się dzieciarnia nauczyła od matki no!!!
A Zuzka ile razy mnie poprawia przy układaniu klocków... chociaż to może wynika
z tego, że wszystko musi być tak jak ona chce, więc jak ogon z klockowego psa zbuduję do góry to nie oznacza, że jest to złe ale po prostu nie jest to po jej myśli...
Nawet siedząc w Babeczkarni poczułam się jak mały brzdąc, któremu mama zabrała słodkie bo przecież szkodzi zdrowiu...
Zamówiłam sobie babeczkę, którą od razu przechwyciła Zuza, podobnie jak inne ciastka, które były na stole...
 
 
Dla mnie została kawa... za to pyszna i duża, więc cieszyłam się jak dziecko, że cała jest moja :D
 
 
Jak zwykle zbaczam z tematu. Dziś główną rolę mają grać nasze wspaniałe koszule a nie moje emocje i odczucia co do bycia dzieckiem, więc wracam do ciuchów!
 
 
Spotykam się z wieloma artykułami i komentarzami, w których czytam o takich samych ubraniach dla matki i córki! Oczywiście zdania są podzielone, jedni uważają, że to super sprawa a inni oczywiście krytykują. Ja osobiście uwielbiam mieć takie same rzeczy jak moja Zuza a jeśli do naszej drużyny jeszcze może dołączyć Wojciech to jak dla mnie jest BOMBA!
Mamy z Zuzą takie same spódniczki i bluzy, Zuza ma takie same bluzeczki jak Wojciech i nareszcie mamy coś dla całej naszej trójki:)  
 
 

Nie obchodzą mnie opinie innych, choć nikt jeszcze mnie nie skrytykował, że chce upodobnić do siebie córkę czy udawać, że mam bliźniaki zakładając moim dzieciakom takie same rzeczy.
Najważniejsze, że moje dzieci nie mają z tym problemu a wręcz przeciwnie... są zachwycone jak mają to samo. Nie wspomnę już o sobie :) Też jestem zachwycona jako matka, że mam to samo co mają moje pociechy i że one mają to samo i że wszyscy mamy to samo ;P



Nawet dość często słyszę za plecami, że fajnie wyglądamy tak samo ubrani a koszulami są zachwyceni wszyscy z mojego otoczenia, którzy mieli już okazję nas w nich widzieć!
Dlatego tym bardziej chciałam podziękować firmie SMALLBIG- MAŁE JEST WIELKIE za nasze identyczne jeansówki:)

 
Koszule pochodzą z najnowszej kolekcji. Takich fajnych zestawów jest oczywiście dużo więcej a znajdziecie je na stronie sklepu http://www.smallbig.pl/
Wpadajcie też na stronę na facebook'u Smallbig- Facebook i bądźcie na bieżąco!
Koniecznie!
(a jeśli ktoś nie widział lub chce sobie przypomnieć post ze zdjęciami mojego męża i syna w koszulkach z lwami to zapraszam tutaj)
 

Dziękuję, że jesteście ze mną, zapraszam na zakupy a my widzimy się już niedługo przy następnym poście:)
Wszystkiego dobrego dla Was :*