piątek, 8 sierpnia 2014

plener ślubny

Hey:) Chciałam Wam pokazać parę zdjęć z naszego pleneru ślubnego. Faktem jest, że nie ma ich za dużo 
a o różnorodności zdjęć nie można wiele powiedzieć :/ Ale ja i tak jestem przeszczęśliwa że chociaż te parę fotek udało nam się zrobić. Mój mąż ( wow, jak to brzmi, nadal się nie mogę przyzwyczaić) nie koniecznie lubi zdjęcia, nie chciał znów zakładać garnituru ( i w końcu nie założył) i nie chciał nigdzie jeździć... ale na szczęście dogadaliśmy się jakoś.... tzn. postawiłam na swoim ;) hahahahhaha
Pamiątka będzie niesamowita:)




Na sesję jak już się pewnie zorientowaliście pojechaliśmy do Sopotu. Uwielbiamy to miejsce, czy to latem czy zimą, a nawet jak pada jest to nasza ulubiona nadmorska miejscówka.
Tłumy... no rzeczywiście są ogromne, ale co tam... To nas nie zniechęca :)



   
Żeby nie było typowo ślubnie, bo tak już przecież było, postanowiliśmy podejść do tematu na luzie. I oto ja pomykam po molo w sneakersach a mój mąż w krótkich spodenkach. 
Fajnie na nas ludzie reagowali, wszyscy się oglądali za nami, co niektórzy stawali i robili zdjęcia...


... a inni przystawali i mówili, że wyglądamy bardzo oryginalnie a nawet zdarzyli się tacy co nam bańki mydlane puszczali .









  Było krótko ale za to intensywnie i jak zawsze wesoło. Dziękujemy Wojtkowi Balczewskiemu oraz naszemu asystentowi Dawidowi za fajowe zdjęcia i udana wycieczkę :) 
A Was moi kochani odwiedzający pozdrawiam serdecznie i zapraszam już w przyszłym tygodniu  na nowy post :) 
Udanego weekendu:)* Pa!!!

sobota, 2 sierpnia 2014

trochę złota, trochę srebra...

Cześć :) Parę postów temu miałam zdjęcia w Manufakturze z torebką, w której była sukienka no moje poprawiny. Długo nie miałam okazji żeby Wam ją pokazać. Na szczęście już mogę się nią pochwalić. Dzisiejsza stylizacja jest w klimatach sportowej elegancji bo lubię łączyć eleganckie ciuchy ze sportowymi butami. Jest mi tak najwygodniej, szczególnie przy dwójce rozbieganych dzieciaków, za którymi trzeba w kółko biegać ;)
Kolejnym połączeniem, które ostatnio uwielbiam to mix złota i srebra. Biżuteria. którą mam na sobie jest srebrna, łańcuchy na butach maja kolor złoty. Kiedyś by mi do głowy nie przyszło żeby te kolory ze sobą zestawić. A dziś jestem już mądrzejsza i odważniejsza... ;P
Zapraszam Was serdecznie na post!









sukienka- Caterina; sneakersy- MIVO ( liu jo); kopertówka- danhen; bransoleta i kolczyki- Paweł Celmer Włocławek



Udanego weekendu i dużo słońca :) Pa!!!

wtorek, 29 lipca 2014

panterLOVE

Hejka :) Dziś spontanicznie, krótko i na temat :) 
Zapraszam Was na Dzień Dobry Włocławek na kolejna sesje z serii Miss Foto Tygodnia, którą wykonał Wojciech Balczewski- fotograf.
A przy okazji ja i moja Zuzanna w panterkowym wydaniu :)
Zapraszam :)












sukienka- h&m; bluzka- sh; spodnie- zara; buty- promod

środa, 23 lipca 2014

miało być na łące......

...... bo właśnie z łąką kojarzy mi się moja sukienka dlatego zdjęcia miały na łące. Ale nie było czasu już na łąkę, poza tym w szpilkach na łące..... nie bardzo:/  Za to jest Pałac Bursztynowy i też jest fajnie ;)
A jeśli chodzi o łąkę, którą mam na sobie to kupiłam ją w second handzie, jak dla mnie idealne połączenie kolorów, ostatnio bardzo polubiłam zestaw zieleń i czerwień. Do tego czerwone i białe dodatki, dzieciaki dla towarzystwa, zimne napoje dla ochłody, Chilli Plate w roli fotografa i post gotowy. :D
Zapraszam  :)



sukienka- new look (sh),
buty- zara
torba-parfois













poniedziałek, 21 lipca 2014

poślubna...

Hey :) Podróż poślubna najczęściej kojarzy się z egzotyką, wypoczynkiem, zabawą, imprezą.Tak właśnie u nas nie było :) hahahahaha. Za cel naszej podróży obraliśmy Mazury, najpierw były Mikołajki, potem Giżycko, Sztynort i na koniec bardzo spontanicznie- Ostróda. Udało nam się odwiedzić stare mazurskie miejscówki, gdzie często pływaliśmy łódkami.
Oczywiście na nasze poślubne wakacje pojechały z nami dzieci, było czadowo ;) Całe szczęście że nie mamy jeszcze psa......
Oczywiście z odpoczynkiem nasz wyjazd miał mało wspólnego ale za to było bardzo intensywnie i ciągle coś się działo. Pogoda nam dopisała, mąż się sprawdził, dzieciaki nasze kochane wariowały i szalały w basenach więc nie mogę powiedzieć że nie było fajowo.
Udało uchwycić mi się parę ładnych widoczków więc zapraszam do oglądania zdjęć i podziwiania :)
                                                                                                                                       Pa!!!